Zakup ziemi w Republice Dominikańskiej

Aby zaku­pić zie­mię na Domi­ni­ka­nie wystar­czy pol­ski pasz­port oraz pew­na doza ostroż­no­ści ze wzglę­du na nie­upo­rząd­ko­wa­ny kata­ster (publicz­ny rejestr grun­tów) w wie­lu pro­win­cjach. Pierw­sze co nale­ży spraw­dzić, to czy dany teren jest „deslin­da­do”. Pro­ces „deslin­de” czy­li roz­gra­ni­cze­nia, wydzie­le­nia tere­nu jest pro­ce­sem dłu­go­trwa­łym (rok do paru lat) i pro­wa­dzi do:

  • usta­le­nia wła­ści­we­go sta­nu praw­ne­go tere­nu – wła­ści­cie­la,
  • usta­le­nia wła­ści­we­go obsza­ru par­ce­li poprzez pomiar współ­rzęd­nych GPS przez „agri­men­so­ra” (inspek­to­ra – upraw­nio­ne­go geo­de­tę),
  • wpi­sa­nie do kata­stru tere­nu w tytuł wła­sno­ści „deslin­da­do”
  • wyja­śnie­nia spo­rów, wąt­pli­wo­ści oraz fak­tycz­ne­go sta­nu tere­nu.

Ponie­waż „deslin­de” na Domi­ni­ka­nie jest tzw. deslin­de admi­ni­stra­cyj­nym, ma więc moc decy­zji admi­ni­stra­cyj­nej, co m.in. ozna­cza, że kupu­ją­cy teren „deslin­da­do” sta­je się jego praw­nym wła­ści­cie­lem po wpi­sa­niu w „tri­bu­nal de tier­ra” (sądzie zaj­mu­ją­cym się pra­wa­mi wła­sno­ści do zie­mi) do „regi­stro de titu­los” (kata­stru) oraz wyda­niu nowe­go „titu­lo” – aktu wła­sno­ści.

Więk­szość trans­ak­cji zaku­pu zie­mi, farm (fin­cas) poza „zonas turi­sti­cas” (tere­na­mi tury­stycz­ny­mi) jest pro­po­no­wa­na na tzw. „umo­wę” i nie­ste­ty w takim przy­pad­ku nie ma gwa­ran­cji zgod­no­ści fak­tycz­ne­go sta­nu praw­ne­go zie­mi z dekla­ra­cja­mi, a usta­le­nie tego sta­nu może trwać lata­mi.